W 1925 roku drgania pola elektromagnetycznego o częstotliwościach radiowych nad Rzecząpospolitą Polską po raz pierwszy zaczęły przenosić sygnały wysyłane przez państwową stację nadawczą. Wtedy powstało Polskie Radio. Koncert znakomitego sekstetu proMODERN w ramach Wratislavii Cantans jest częścią trwających obchodów setnej rocznicy tego wydarzenia. Zabrzmią wówczas dzieła György’a Ligetiego, Luciana Beria i Agaty Zubel, a ponadto premiera utworu Aleksandra Kościówa zamówionego przez wspomnianą radiostację.
Zespół proMODERN specjalizuje się w wykonawstwie muzyki współczesnej, w której w okresie awangardy bardzo chętnie sięgano po skład a capella. Śpiew okazał się przestrzenią niemal nieograniczonych eksperymentów. Ligeti i Berio to absolutni klasycy radykalnych nurtów kompozytorskich XX wieku, choć w dziełach, które usłyszymy podczas jubileuszowego koncertu, delikatnie zbliżają się do postawy postmodernistycznej. Nonsense Madrigals Węgra powstały pod koniec lat osiemdziesiątych. Autor nawiązał w nich do renesansowego gatunku madrygału będącego całym zjawiskiem społeczno-kulturowym. Ligietiemu udało się odzwierciedlić w muzyce surrealistyczny, baśniowy charakter tekstów Lewisa Carolla i Williama Brighty’ego Randsa. Z kolei kompozycja Cries of London z 1976 roku oparta została nie na tekstach poetyckich, ale na okrzykach zasłyszanych przez Beria, kiedy Włoch przechadzał się po londyńskich targach. Bynajmniej nie sprawia to, że brakuje im melodyjności i sensu, wręcz przeciwnie – artysta potrafił je świetnie udramatyzować. W obu dziełach wykorzystane są tak zwane rozszerzone techniki wokalne, oba też powstały dla tego samego zespołu: King’s Singers.
Wcześniej jednak pojawią się kompozycje młodsze. Wrocławianka Agata Zubel sięgnęła po ten sam, co Ligeti, gatunek, pisząc Madrigals w 2015 roku. Choć pozbawiła je tekstu, to jednak wyraźnie uderzyła w określone klawisze emocjonalnego spektrum. Sam śpiew jest wszak znakomitym przewodnikiem ładunków uczuciowych, a co dopiero śpiew pięciu osób! Wreszcie Aleksander Kościów – uznany, wszechstronny polski twórca – został poproszony o przygotowanie premiery w ramach projektu 10/100 celebrującego stulecie Polskiego Radia. Jaki jest stan z definicji niepoznawalnej „rzeczy samej w sobie”, usłyszymy w piątej jego kompozycji z cyklu Noumen. Utwór „[w]olny od konwencjonalnych konieczności formy, przemierza płynnie kilka dających się wyodrębnić segmentów, ale raczej nie po to, by zacząć od początku i zwycięsko dotrzeć do psychologicznie oczywistego końca”. Ma się rozumieć. W tym drugim wypadku byłby przejrzystą „rzeczą dla nas”.